"Kiedy przeczytam nową książkę, to tak jakbym znalazł nowego przyjaciela, a gdy przeczytam książkę, którą już czytałem - to tak jakbym spotkał się ze starym przyjacielem."

piątek, 20 lutego 2015

Malowany człowiek: Księga I - Peter V. Brett

,,Malowany człowiek" czyli coś nowego, świeżego w literaturze fantastycznej. Świat boryka się z Otchłańcami, którzy powstają po zmroku i zabijają każdą napotkaną duszę. Spotkanie oko w oko z demonami jest zabójcze, a kto takie przeżył - szybko umiera na demoniczną gorączkę. Mieszkańcy chronią się przed śmiertelnym nieprzyjacielem, rysując runy zabezpieczające ich domy, gospody i pracownie. W nocy modląc się, aby znaki uchroniły ich dobytki jak i samych przez wrogiem, który tylko wypatrywał błędów ze strony człowieka. Jako, że żadna broń nie mogła wyrządzić krzywdy ciemiężycielowi, ludzie kryli się po domach, a tylko nieliczni Posłańcy wędrowali między miastami i wioskami, rozwożąc i przekazując wieści, listy, drewno oraz niezbędne do życia produkty spożywcze.

Brett opowiada historie trójki młodych ludzi, wkraczających w świat dorosłych, niebojących się stawić czoła swoim wrogom. Pragnących robić to, na czym najbardziej im zależy, bez względu na cenę jaką zapłacą. Ów trójkę bohaterów łączy bardzo dużo, mimo że nigdy nie mieli okazji się spotkać. Brak oparcia ze strony rodzin daje im motywującego kopa do działania, pokazania, że nie trzeba być wybitną jednostką, aby osiągnąć szczęście i spokój ducha.
Wykraczają poza przyjęte normy - nie zakładają rodzin, nie ciągną domowego interesu, nie chronią się za wszelką przed Otchłańcami i nie obawiają się podróży. Każdy z bohaterów ma swoje osobne rozdziały, w których przedstawia nam swoją historię, uczucia i pragnienia. Książka kończy się w trakcie jednego z rozdziałów, w którym Arlen walczy z jednorękim demonem, który prześladuje go od czasu, gdy odrąbał mu ją podczas walki o przetrwanie. Był to doskonały krok ze strony wydawnictwa, ponieważ czytelnik w tamtym momencie jest na tyle wciągnięty w akcję, że na pewno będzie chciał dowiedzieć się jak skończy się ta przygoda i zakupi kolejną książkę z tej serii pt. ,,Malowany człowiek: Księga II". Trzeba również nakreślić, że w Polsce seria została wydana w 6 księgach(!), gdzie w oryginalne powstały tylko 3.


Książka trafiła w mój gust, ponieważ lubię fantastykę. Świat wykreowany przez pisarza jest realistyczny i wiarygodny. Historie bohaterów zostały dobrze napisane, zgrabnym, lekkim i zrozumiałym językiem.(w końcu przeczytanie 500 stronicowej książki zajęło ledwie 24 godziny). Równie dobre ilustracje występują w książce, ale to już gratulację chylę w stronę grafików. Oprócz głównych bohaterów występuje również wiele pobocznych, wyróżniając się osobników, których warto obdarzyć wszelką sympatią. Chociażby starą, kapryśną Brunę, Zielarkę, która nie miała sobie równych w swoich fachu, przez okoliczną hołotę zwana czarownicą. W książce wszystko jest ,,dobre", nie ma nic świetnego, co by wyrwało moje serducho i włożyło do książki.

Gdyby Brett dodał kilka mocno zapadających w głowie akcentów, dałabym 10/10. Miłośnikom tego gatunku na pewno się spodoba, a ode mnie 8 na 10 gwiazdek. Mam nadzieję, że choć trochę zachęciłam do lektury.


Ocena 8/10
Liczba stron: 504
Oryginalny tytuł: The Painted Men
Data wydania: grudzień 2008
Wydawnictwo: Fabryka słów



3 komentarze:

  1. Jeden z autorów bardzo chwalonych i takich, których mam w planach w najbliższym czasie. Dla mnie seria bardzo tajemnicza, a kolejne opinie zaostrzają mi na nią apetyt...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooooo zapowiada się super :) Jestem zainteresowana, mój tata też :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam ten cykl, teraz powoli zabieram się za "Tron z Czaszek"

    OdpowiedzUsuń

Bardzo chętnie zapoznam się z Twoim zdaniem na temat w/w książki. Zostaw skrawek siebie, swojej myśli.

~Czytelniczka.